18.11.2010

Król nachalnego reklamo-spamu - Groupon

Wszyscy się nim zachwycają. Bo świetnie zarabia, bo kosi konkurencję. "Rzepa" niedawno zrobiła o nim artykuł pt. "Lepszy od Facebooka". Znacie go? Pewnie stale trafiacie na jego ślad. On jest wszędzie. Groupon to amerykański serwis reklamowy, w którym uczestnicy zapisują się na promocje w sklepach, knajpach i punktach usługowych. Gdy wiele osób zechce skorzystać z promocji, wówczas organizator,  np. właściciel sklepu uruchamia promocję i danego dnia sprzedaje produkt za 50 proc. ceny. W Europie jest Groupon obecny po tym jak przejął konkurencyjny Deal of the Day. W Polsce niestety też

Groupon atakuje nas ze wzmożoną siłą od kilku tygodni. Na jaką witrynę byśmy nie weszli to widzimy jego bannery. Niezależnie czy odwiedzamy witryny polskie, czy zagraniczne - Groupon zna nasz adres IP, wie gdzie mieszkamy i wyświetla swoje reklamy w naszym języku. Reklamy - koszmary - zdjęcia butów, damskich torebek i innych niepotrzebnych klamotów, z dopiskiem "promocja", albo "obniżka" albo "kupuj (draniu)!".

Dziś już przegięli. Właśnie odwiedziłem jeden z serwisów Yahoo, gdy zobaczyłem tak wyświetloną stronę:


Celowo zaznaczyłem na czerwono obecność Groupona (moje te ramki). Jak widzicie zaatakował w trzech miejscach jednocześnie. Nie raz, nie dwa, on nie bawi się w podchody, ale zalewa  strony, które odwiedzamy. Czy za to mam cenić serwis? Mam pogratulować mu sukcesu  i świetnej kasy? Jeszcze nigdy żadna sieć reklamowa nie był tak irytująca.

A co oferują na stronie głównej Groupon.pl? Np. tygodniową jazdę poduszkowcem 25 km od podwarszawskich Janek za "jedyne" 750 zł, manicure i pedicure za 70 zł, albo porcję sushi za 25 zł (zamiast 50 zł). A ja nie cierpię sushi. I nachalnych reklam.
-

4 komentarze:

  1. O tak, o tak. Prawda. Od dawna, bardzo dawna nie spotkałem bardziej irytującej firmy, niż własnie Groupon. Ale jest w tym metoda, niestety - tak myślę. Nie od dzisiaj wiadomo, że jak zamieścisz tysiąc reklam to zobaczy je więcej osób, niż jak zamiescisz sto reklam. A że ktoś się zirytuje? Trudno, trzeba to wliczyć w koszta.

    A tak na marginesie: uwielbiam sushi! A jeszcze bardziej uwielbiam jak zamiast 50 zł kosztuje 25 zł :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie, niech Groupon relamuje się na różnych stronach internetowych, ale byłoby miło jak by mi na maila tyle spamu z tej strony nie przychodzilo... dzien w dzien otrzymuje przynajmniej 10 wiadomosci z Groupon... SPAM SPAM SPAM !!!... do tego jeszcze z allegro, facebooka, nk, mbank itd itd... na szczęście te da się wyłączyć w ustawieniach konta danej strony... jak przychodzi jakaś ważna wiadomość, często zostaje przeoczona wśród spamu, który przyciągam jak magnes ;/... pozdro

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się. Serwisy zakupów grupowych nie powinny bazować na docieraniu do klientów przez e-mail. Są inne, lepsze kanały jak mikroblogi, serwisy społecznościowe, komunikatory itd.

    Osobiście polecam nie zapisywać się do żadnych "newsletterów" przy pomocy konta mailowego z którego korzystamy codziennie. Trzeba mieć konto śmieciowe. A oferty Gropupona i Grupera dostaję na FB co jest wygodne.

    OdpowiedzUsuń
  4. My znaleźliśmy sposób na ten SPAM. U nas można spersonalizować filtry dla zakupów grupowych.

    www.szukaszto.pl

    OdpowiedzUsuń