26.12.2010

About.me - wcale nie takie halo...

Moja wizytówka w serwisie.
Dwunastego września opisałem w poście "Kto wykona AboutMe.pl?" serwis umożliwiający stworzenie internetowej wizytówki About.me. Chwaliłem serwis, ale też - jak wskazuje tytuł posta - podkreśliłem, że przydałaby się jego polska mutacja, bo amerykańska ma swoje wady. Co ciekawe, serwis oficjalnie wystartował w połowie grudnia a już po tygodniu kupił go AOL. Cóż, widocznie menedżerowie z AOL czytają Cyfropolis i dzięki temu znaleźli ten startup ;) A mnie się serwis już nie podoba. Dlaczego?

Założyłem sobie konto w About.me jeszcze przed oficjalną premierą. Wówczas serwis był niedopracowany, na przykład po zamieszczeniu linku do konta na Facebooku, serwis umożliwiał wgląd do mojego konta, chociaż w samym Facebooku ustawiłem sobie blokowanie wyświetlania danych o mnie osobom, które nie są moimi znajomymi. Teraz w About.me można wybrać, czy chcemy pokazać np. znajomych z Facebooka.

Wada nr1
Internetowa wizytówka serwisu nie pozycjonuje się w Google. Czyli ciężko komuś znaleźć mój profil w serwisie jeśli wpisze moje nazwisko w wyszukiwarce. Może to się w przyszłości zmieni, chociaż nie sądzę. Czyli, aby propagować wizytówkę muszę sam podawać do niej link, np. na blogu. Czyli właściwie wychodzi na to samo, jakbym sobie stworzyła własną wizytówkę - stronę WWW i ją reklamował.

Wada nr2
Serwis chwali się, że pokazuje statystyki odwiedzin. Ok, fajnie, tylko po co? Po co mi informacja, że moją wizytówkę odwiedziło np. 20 osób przez tydzień? Nie widzę w tym większego sensu. Chyba, że reklamowałbym w About.me swój biznes i chciałbym sprawdzić, czy serwis jest dobrym kanałem dotarcia do klientów. Tylko, czy wtedy About.me różni się od serwisu z ogłoszeniami albo od Panoramy Firm?

Wada nr3
Serwis pokazuje przykładowe wizytówki - profile znanych Amerykanów z branży internetowej, mediów, reklamy. Ciekawie wyglądają profile z dużymi zdjęciami ludzi. Jednak duże zdjęcie długo się ładuje (strona wyświetla się zanim wyświetlone zostaje zdjęcie). To bez sensu, bo internetowa wizytówka to prosta strona WWW, która powinna śmigać, powinna być lekka jak piórko.

Wada nr4
Może jestem zbyt wybredny, ale nie umiem dostosować wyglądu wizytówki do moich preferencji. Serwis oferuje kilkanaście obrazków tła, są to artystyczne bohomazy. To stanowczo za mało. Brakuje mi klasycznych (i lekkich!) motywów, oraz obrazków z interesującą grafiką, czegoś w stylu nowoczesnego CV do którego można wpisać treść. Jak widzicie na mini-screenie wybrałem obrazek z karuzelą. Chcę go zamienić na coś lepszego, np. na swoje zdjęcie, z tym, że nie mam dobrego zdjęcia mojej osoby (jestem potwornie niefotogeniczny) i nie mam weny, nie wiem co wrzucić na to About.me. Jakaś podpowiedź? Ech, z kreatywnością graficzną u mnie krucho.

Wymieniłem cztery wady. A mogę się przyczepić do innych funkcji, jak wyświetlanie w okienku informacji z linków, które udostępniłem. Bo np. podałem link do Cyfropolis. I gdy ktoś w niego wejdzie zobaczy w okienku ostatni post na blogu, sam tekst. Szkoda, że nie zobaczy całej strony bloga z grafiką (Google oferuje podgląd strony w wynikach wyszukiwania, więc technicznie jest to do wykonania).

Jeśli macie inne zdanie o About.me, chętnie poznam Wasze opinie.
-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz