27.10.2012

Kim Dotcom wraca z serwisem „Mega”

W styczniu tego roku megapirat Kim Dotcom trafił na miesiąc do aresztu a FBI zamknęło jego serwis wymiany plików Megaupload. Obecnie Dotcom zapowiedział na styczeń 2013 r. otwarcie nowego serwisu, podobnego do poprzednika, z nazwą (prawdopodobnie) Mega, ale lepiej zabezpieczonego przed włamywaczami i organami ścigania.


Przypominam: Megaupload był serwisem, którego użytkownicy mogli zamieszczać i rozpowszechniać duże pliki. Wykorzystywany był do udostępniania filmów, gier i oprogramowania. Serwis za udostępnianie plików – w większości pirackich – pobierał opłaty. Dotcom nieźle się na nim obłowił. Inni, ci, którzy udostępniali za kasę, też zarabiali. A frajerzy (my) płacili za oglądanie pirackich filmów.


Dotcom trafi do ciupy tylko na miesiąc. Prokuratorzy ciągają go po sądach, ale nie znaleziono na pirata paragrafu. W ramach zemsty Kim Dotcom nazywa siebie teraz obrońcą wolności w internecie. Udziela się na Twitterze, występuje w filmach na YouTube.

O nowym projekcie rozpisują się teraz wszyscy, ale jedynie Wired podał nieco szczegółów. Nowy projekt ma nosić nazwę Mega (chyba, że to nazwa robocza). Będzie podobny do Megaupload, ale zamieszczone w nim poliki mają być dobrze zaszyfrowane. Użytkownik będzie decydował komu i w jaki sposób chce udostępnić pliki. Aby do nich dotrzeć, trzeba będzie posiadać specjalnie wygenerowany kod.

Kim Dotcom i jego partnerzy wymyślili, że szyfrowanie plików sprawi, że będą niedostępne dla osób niepożądanych. Czyli jeśli do serwerowni wkroczy FBI, agenci nie znajdą na serwerach danych, dzięki którym będą w stanie kogoś oskarżyć i wsadzić za kratki. Dane będą bezużyteczne dla ewentualnych hackerów.

[Aktualizacja - 7 listopada 2012] Media donoszą, że poza serwisem me.ga (taka ma być ponoć domena) Kim Dotcom chce położyć między Nową Zelandią i Kalifornią światłowód, aby zwiększyć przepustowość łączy w NZ a tym samym stworzyć w tym kraju drugą Dolinę Krzemową. Z czyich pieniędzy? Dotcom uważa, że zaskarży instytucje, które go aresztowały i zamknęły Megaupload, a pieniądze z odszkodowań pozwolą mu zrealizować inwestycję. Jakoś tego nie widzę, ale Dotcom zyskuje coraz większy rozgłos.

Ilustracją powyżej jest screen ze strony kim.com

1 komentarz:

  1. Wraca i nie wraca :) chyba nie spodziewał się tylko przeciwności losu.

    OdpowiedzUsuń