09.11.2013

Tak wygląda przyszłość transportu!

Fot. Ultra Global PRT
Pamiętacie film Total Recall z 1990 r.? Jest w nim scena, w której Schwarzenegger wsiada do taksówki prowadzonej przez robota. Ponieważ Arnie nie może się porozumieć z maszyną, a chce szybko opuścić miasto, przejmuje sterowanie autem. Ta scena zrobiła na mnie wrażenie, gdyż twórcy filmu pokazali wizję przyszłości - pojazdu sterowanego przez automat. Aktualnie takie pojazdy nie są już fantastyką. Od dwóch lat bezobsługowe kapsuły wożą podróżnych z lotniska Heathrow na parking samochodowy. Podobny transport uruchomi miasto Milton Keynes.

Od 2011 r. lotnisko Heathrow oferuje pasażerom samolotów dojazd od terminala nr 5 do olbrzymiego parkingu, po trasie liczącej ok. 4 km, w bezobsługowych pojazdach typu ULTra. Jest to skrót od Ultra Light Transit (ULT) - środka transportu stworzonego przez brytyjksą firmę ULTra Global PRT. Z kolei skrót PRT pochodzi od personal rapid transit, czyli od środka transportu wymyślonego jeszcze w latach 50. XX w., którego ideą jest połączenie transportu publicznego i indywidualnego. Inaczej mówiąc chodzi o podróżowanie indywidualne, ale w sposób zorganizowany, po specjalnie stworzonej infrastrukturze. Przewagą PRT nad podróżowaniem np. własnym samochodem jest szybkość (nie stoi się w korkach, ani na światłach) i bezpieczeństwo (nie ma kolizji i wypadków).

Tak komfortowo podróżuje się po lotnisku w Londynie. Fot. Ultra Global PRT

Przed uruchomieniem PRT na terenie portu lotniczego udało się zrealizować tylko jedną inwestycję PRT. Jest nią stworzony w latach 70. Morgantown Personal Rapid Transit - system transportu w stanie Wirginia (USA), który połączył trzy kampusy uniwersyteckie. Jak widać na zdjęciu, ten PRT opiera się na specjalnie skonstruowanych torach zamontowanych na wiaduktach. Przypomina to trochę indywidualną, bezobsługową kolej miejską.

Fot. Michlaovic, Wikipedia

PRT firmy ULTra Global PRT wykorzystuje inne konstrukcje od pionierskiego wdrożenia w Wirginii. Elektryczne pojazdy w Londynie przypominające busy poruszają się na tradycyjnych, gumowych oponach. Dzięki temu PRT nie potrzebuje specjalnej infrastruktury, chociaż kapsuły z pasażerami jeżdżą po wybudowanych dla nich wąskich drogach z barierkami. Pojazdy ULTra mają wbudowany GPS oraz szereg czujników, które zabezpieczają je przed kolizją z innymi pojazdami oraz wszystkim, co spotykają na swojej drodze. Chociaż pojazdy kierowane są przez automat, a ich podróż jest nadzorowana przez operatora w centrum monitoringu, to są wyposażone w joystick, za który może chwycić podróżny w razie wystąpienia niebezpieczeństwa.

Podróżny, który chce skorzystać na Heathrow z ULTra, podchodzi na "przystanku" do terminala (komputera) z dotykowym wyświetlaczem i zamawia pojazd. Po przyjeździe kapsuły otwierają się rozsuwane drzwi, można wejść do środka, usiąść i rozpocząć przejażdżkę. Zresztą, co Wam będę tłumaczył. Zobaczcie na filmie jak wygląda ten proces:



Na Heathrow funkcjonują zaledwie 22 pojazdy ULTra. Ale firma ULTra Global PRT ma już zakontraktowane wdrożenie 200 podobnych kapsuł w Amritsar w Indiach, mieście - świątyni, które każdego roku przyciąga setki tysięcy pielgrzymów i turystów. System PRT ma tam wystartować w 2014 r.

Aktualnie do wdrożenia systemu PRT opartego o pojazdy ULTra przymierza się miasto Milton Keynes, położone 75 km na północ od Londynu. Kapsułami ULTra, które zastąpią miejskie autobusy, będzie się podróżowało z dworca kolejowego do centrum miasta. Cena za przejazd została już ustalona - 2 funty. Projekt wystartuje w 2015 r. a zakończy się w 2017 r. Inwestycja pochłonie 65 mln funtów. Dofinansuje ją brytyjski rząd w ramach programu wspierania innowacji i ekologii.

Fot. ULTra Global PRT

Czy tak wygląda przyszłość transportu publicznego? To nie przyszłość, to już rzeczywistość. Jest kwestią czasu, aby inne aglomeracje zaczęły stosować PRT. Możecie być sceptyczni wobec tego środka transportu, zwłaszcza jeśli nie wyobrażacie sobie życia bez auta. Ale samochody przyszłości również będą się poruszały na autopilocie. Unia Europejska wdraża program SARTRE, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. W ramach SARTRE wyposaża się samochody osobowe oraz ciężarówki w instalacje przypominające autopilota, które same prowadzą pojazdy.

Projekt ten jest wdrażany przez jednostki badawcze oraz przedsiębiorstwa (m.in. Volvo). Na filmie zobaczycie jak podróżuje się samobieżnym samochodem. Zauważcie, że pani za kierownicą podczas jazdy ma wolne ręce więc przegląda czasopismo :)



Od kilku lat samobieżny samochód testuje Google. Czyli od autopilota nie ma odwrotu. Ziściły się wizje pisarzy powieści i twórców filmów science fiction :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz