17.03.2010

Facebook nadzieją włamywaczy?

Od dawna szukam dla siebie narzędzia, które pozwoli mi odnaleźć na mieście znajomych. Czasami jestem zmuszony przeczekać gdzieś dwie godziny albo moje spotkanie zakończyło się szybciej niż oczekiwałem i nie mam co ze sobą zrobić w letni wieczór w centrum miasta. Wtedy chciałbym móc sprawdzić w telefonie czy ktoś z moich przyjaciół nie jest w pobliżu, aby się spotkać, pogadać, wypić razem piwo.

Zresztą mniejsza o przykłady, wiadomo, że warto dbać o podtrzymywanie znajomości, tylko, że nie jest to łatwe gdy każdy jest zabiegany. W takim wypadku przydatna będzie usługa lokalizacyjna - informowanie znajomych o naszym położeniu. I takie usługi już są: amerykańskie Foursquare, Loopt i Google Latitude (także w wersji polskiej!). Tylko, że mają one wadę - trzeba namówić wszystkich znajomych by pozakładali konta w serwisach oraz instalowali potrzebne aplikacje w telefonach. Trudne zadanie. Ale jest ciekawa alternatywa, którą przynosi Facebook.

13.03.2010

Reuters to nie CNN a Twitter to nie medium

Przeczytałem w Mashable, że Reuters zabronił swoim dziennikarzom publikowania newsów w Twitterze, zwłaszcza informacji o katastrofach. Zaciekawiły mnie komentarze Internautów pod tekstem: zarzucają Reutersowi, że jest głupi, bo inni jak CNN korzystają z Twittera i Facebooka publikując newsy.

Mam wrażenie, że ludzie nie za bardzo rozumieją o co chodzi. Reuters to jedna z największych na świecie agencji informacyjnych. Ich core businessem jest sprzedaż wiadomości mediom. Fakt, że mają swój serwis informacyjny, ale to nie jest ich źródło przychodów. W serwisie zresztą nie zamieszczają najważniejszych informacji, nie publikują ich w całości i nie tak szybko jak w kanałach komercyjnych wykupionych przez klientów.

6.03.2010

Szkoda czasu na komentarz

Zapowiadany od dawna jako super nowatorski serwis Piotra Tymochowicza (tego od sukcesu Leppera) czyli Solaris Gate wystartował. Byłem ciekaw cóż to będzie. Teraz mniej więcej wiem. I po zastanowieniu się co o Solarisie napisać stwierdzam jedno: nie warto poświęcić temu czemuś nawet jednego zdania.

3.03.2010

Leszek Miller jako demo

Ostatnio usiłuję postawić stronę na Wordpressie. Poszukując odpowiedniego theme (szablonu) w Internecie na przykładowych szablonach widuję rozmaite obrazki. Na przykład zdjęcia Baracka Obamy. Chodzi o przykładowe ilustracje, które pokazują możliwości szablonów. Na stronie ThemeLab znalazłem demo szablonu w którym wykorzystano zdjęcie Leszka Millera z czasów gdy był premierem. Czy autor szablonu zdaje sobie sprawę czyj wizerunek i czyje zdjęcie (chodzi o fotografa) wykorzystał? Tego nie wiem. Ale miło znaleźć polski akcent wśród rozmaitych szablonów. A obejrzałem ich setki, może tysiące i tak mnie to foto zaciekawiło, że postanowiłem uczynić tenże wpis na blogu.

2.03.2010

[aktualizacja] Czy AOL wycofuje się z Polski?

Użytkownikom poczty w AOL (poczta.aol.pl) wyświetla się komunikat [jego treść w dalszej części posta] informujący, że od 6 kwietnia AOL przestanie świadczyć usługi poczty w naszym języku. Na szczęście całkowicie poczty nie zlikwidują, będzie dostępna w wersji brytyjskiej. Czyli mała strata zważywszy, że nie zmienią się nasze adresy e-mail. A może nawet użytkownicy na zmianie skorzystają. Prawdopodobnie brytyjska poczta jest lepiej dopracowana od naszej.

Ale ta zmiana skłoniła mnie do zastanowienia się czy AOL w ogóle nie wycofa się z naszego kraju. Firma weszła tu… nie bardzo wiadomo po co. AOL.pl zadebiutował pod koniec 2007 roku i nie otworzył tu biura ani redakcji. Jego serwis internetowy w wersji PL jest kiepski i bazuje na informacjach kupowanych od lokalnych dostawców, głównie od Agory (podobnie funkcjonuje polski MSN). Natomiast globalnie AOL ma kłopoty. Miesiąc temu firma zapowiedziała, że zwolni 1400 osób. Czy w ramach cięcia kosztów nie zlikwiduje polskiego serwisu?