13.03.2010

Reuters to nie CNN a Twitter to nie medium

Przeczytałem w Mashable, że Reuters zabronił swoim dziennikarzom publikowania newsów w Twitterze, zwłaszcza informacji o katastrofach. Zaciekawiły mnie komentarze Internautów pod tekstem: zarzucają Reutersowi, że jest głupi, bo inni jak CNN korzystają z Twittera i Facebooka publikując newsy.

Mam wrażenie, że ludzie nie za bardzo rozumieją o co chodzi. Reuters to jedna z największych na świecie agencji informacyjnych. Ich core businessem jest sprzedaż wiadomości mediom. Fakt, że mają swój serwis informacyjny, ale to nie jest ich źródło przychodów. W serwisie zresztą nie zamieszczają najważniejszych informacji, nie publikują ich w całości i nie tak szybko jak w kanałach komercyjnych wykupionych przez klientów.


Uważam, że żadne media nie powinny udostępniać swoich treści za darmo w Internecie. W ten sposób kopią swój grób. Informacje autorskie, ekskluzywne to informacje zdobyte przez specjalistów, doświadczonych dziennikarzy. To informacje zdobyte dzięki olbrzymim inwestycjom. Utrzymanie oddziałów agencji na całym świecie kosztuje fortunę.

Bardzo dobrze, że Reuters wprowadził politykę obecności w społecznościówkach. Każda redakcja powinna mieć taką politykę. Jeśli dziennikarz opublikuje coś np. w Facebooku bez zgody redakcji, przed lub wraz z publikacją "oficjalną" powinien wylecieć na zbity pysk.

W komentarzach pod tekstem w Mashable padły porównania Reutersa do CNN. Akurat core businessem dla CNN jest telewizja. Telewizja walcząca o widzów i żyjąca z reklam. Mają świetny serwis internetowy także żyjący z reklam i sponsoringu. Właśnie zostałem fanem CNN w FB i widzę, że publikują tam jedynie zajawki swoich newsów prowadzących do CNN.com 

FB czy Twitter jest dla mediów takich jak CNN jedynie kanałem promocji własnego serwisu.

Jeśli ktoś uważa, że społecznościówki i mikroblogi są dobrym źródłem informacji to się  trochę myli. Serwisy i usługi internetowe są tylko kanałem promocji i dystrybucji informacji a nie medium. Osoby fizyczne, dziennikarze obywatelscy nie będą wiarygodnym i rzetelnym źródłem informacji tylko dlatego że informują o czymś w Twitterze. Jeśli znajdziecie wartościowe newsy właśnie w Twitterze to zapewne będą pochodziły od mediów profesjonalnych.

1 komentarz:

  1. Anonimowy3/19/2010

    Dokładnie. Można powiedzieć, że Twitter czy Blip to narzędzia marketingu i dyplomacji. Napisałeś, że firmy medialne kopią sobie grób udostępniając za darmo informacje. Zgadzam się. Niestety, to jest tak jak z promocjami. Promocja niszczy to, co zbudowała reklama i PR. Niestety, skoro wszyscy stosują promocje, to inni tez muszą. Każdy lubi promocje. Podobnie jest z informacjami. Jeżeli wielu udostępnia je za darmo, inni też muszą... takie błędne koło. Dominika

    OdpowiedzUsuń