Mam dość dziennikarzy promujących bezsensowne usługi typu "portfel w komórce", czyli pieniądz elektroniczny w telefonie. Rozumiem, że skoro na coś nie ma popytu to trzeba popyt stworzyć, czyli wmówić ludziom, że bez produktu nie da się żyć. Na tym polega marketing. Lecz nie rozumiem dlaczego dziennikarze są marketingowcami piszącymi o produkcie. Żeby jeszcze ten produkt był przydatny, ale tu jest mowa o zamianie sakiewki na komórkę, o zrobieniu z komórki "karty" bezstykowej do małych płatności. Otóż jest to nonsens.
28.12.2010
26.12.2010
About.me - wcale nie takie halo...
![]() |
Moja wizytówka w serwisie. |
Dwunastego września opisałem w poście "Kto wykona AboutMe.pl?" serwis umożliwiający stworzenie internetowej wizytówki About.me. Chwaliłem serwis, ale też - jak wskazuje tytuł posta - podkreśliłem, że przydałaby się jego polska mutacja, bo amerykańska ma swoje wady. Co ciekawe, serwis oficjalnie wystartował w połowie grudnia a już po tygodniu kupił go AOL. Cóż, widocznie menedżerowie z AOL czytają Cyfropolis i dzięki temu znaleźli ten startup ;) A mnie się serwis już nie podoba. Dlaczego?
25.12.2010
Zimowo-świąteczne loga serwisów WWW
![]() |
Fot.A.Brzozowski |
Każdego roku właściciele witryn internetowych starają się wpleść w nie motywy świąteczne. Jednym udaje się to lepiej, innym gorzej, a najciekawiej wypadają te witryny, w których pojawia się świąteczne logo. Niestety wiele popularnych serwisów lekceważy zmianę loga, co może wskazywać na słabość polityki marketingowej.
24.12.2010
Podsumowanie roku w cyfrowym świecie
Wszyscy robią prognozy na rok 2011 a ja tradycyjnie (czyli jak przed rokiem), robię podsumowanie mijającego roku w technologiach, które są mi bliskie. W zestawieniu wydarzeń związanych z komputerami, gadżetami i mediami nie ma wielu pozycji. Bo nie wydarzyło się zbyt wiele - nie powstało nic, co by zrewolucjonizowało nasze życie. Ale z drugiej strony tych kilka odnotowanych przeze mnie wydarzeń, było dość istotnych, wpłynęły na nas, na nasz sposób spędzania czasu i nasze portfele.
16.12.2010
Pierwsza rocznica Cyfropolis i garść statystyk
tagi:
blogi
Pamiętam, że gdy pisałem pierwszego posta 16 grudnia 2009 roku było strasznie zimno, śnieg leżał po horyzont (teraz jest identycznie brrr) a ja zastanawiałem się jaka tematyka może zainteresować Internautów. Dość dużo czasu poświęciłem wcześniej na znalezienie odpowiedniego szablonu bloga oraz na wymyślenie jego nazwy. Skąd mi przyszło do głowy Cyfropolis...? Chciałem, aby nazwa nawiązywała do cyfrowego świata. Pierwotnie myślałem, aby zaczynała się na - Digi(tal), ale musiała to być nazwa polska, a nie kolejny amerykanizm...
Cyfropolis obchodzi swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji przedstawiam nieco statystyk witryny, czyli odsłaniam kulisty blogowej działalności. Zapraszam do przeczytania rocznicowego posta.
15.12.2010
Nigeryjski przekręt - studium przypadku ku przestrodze
tagi:
bezpieczeństwo,
biznes
![]() |
Fot. openstreetmap.org |
Po tym wpisie odezwał się do mnie pan Adam, który również otrzymał wiadomość od oszustów w jednym z serwisów społecznościowych. Czytelnik bloga nie skasował od razu tej wiadomości, jak robi zapewne większość z nas. Oszuści zaciekawili go treścią listu, w którym padło nazwisko nazwisko przodka żyjącego niegdyś za granicą. Jak sprawa się potoczyła i czego od pana Adama chcieli oszuści? Dowiecie się tego z dalszej części tekstu.
5.12.2010
Szef kuchni poleca, czyli restauracje w blogosferze
Blogi kulinarne opowiadające o gotowaniu, zawierające przepisy i zdjęcia potraw są od kilku lat szalenie popularne. Jednak prowadzenie bloga nie powinno być zarezerwowane dla kucharzy - hobbystów. Blog, jako narzędzie social media marketingu jest okazją do promocji restauracji i kawiarni. Dzięki blogowi restauratorzy i szefowie kuchni mogą „porozmawiać” z każdym potencjalnym klientem, opowiedzieć o swoim lokalu, przedstawić planowane wydarzenia, oraz zachęcić do spróbowania potraw czy win, o których przeciętny Kowalski nie ma zielonego pojęcia.
Przedstawiam mini raport o lokalach gastronomicznych w blogosferze. Przykładów nie podaję wiele – niestety mało jest jeszcze w naszym kraju blogów restauracji. Jak widać właściciele knajp zatrzymali się marketingowo w XX wieku. Oby nadchodząca dekada skłoniła ich do rozpoczęcia działań w Web 2.0. Zyskamy na tym również my - wygłodniali konsumenci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)