31.10.2010

Pożegnanie z Thunderbirdem

Używałem klienta poczty od Mozilli przez kilka ładnych lat. Był moim wiernym sługą a ja byłem jego propagatorem, namawiałem znajomych by pozbywali się Outlooka i instalowali Thunderbirda. Aż program się zepsuł. Przestał się uruchamiać. Próbowałem go naprawić, wreszcie założyłem nowy profil i ręcznie skopiowałem do niego foldery z mailami. Ale to nie było rozwiązanie. Zacząłem się zastanawiać czy w dziś, gdy liczą się wyłącznie aplikacje internetowe potrzebny mi klient poczty? Otóż wcale nie.

Po próbach naprawy TB, gdy w zasadzie odpaliłem program zaczęły się ściągać na niego maile z serwerów. Bez sensu, przecież miałem część tych starych maili w folderach TB a większości staroci nie potrzebowałem. Poza tym w TB inaczej obsługiwane były maile na serwerze POP, inaczej na IMAP. Inaczej wyświetlała się poczta w Gmailu, a inaczej w AOL. Konfiguracja poczty dla kilku kont (korzystam z 4-5 kont pocztowych) w TB wcale nie jest łatwa. Ufff. 

Zaświtał mi pomysł, aby poszukać alternatywy dla Thunderbirda. Znalazłem program Zimbra Desktop oferowany za darmo przez Yahoo. Ściągnąłem go i zainstalowałem, trwało to z 15 minut. Odpaliłem i... wyskoczył komunikat o błędzie. Po przeszukiwaniu forów Mozilli aby znaleźć radę spasowałem. Nie chce chodzić? To nie. I wtedy pomyślałem o jakimś sieciowym integratorze poczty.

Większość dostawców poczty oferuje dość wygodne zarządzanie mailami przez WWW. Jednak gdy mam kilka kont to logowanie się do każdego by sprawdzić czy przyszedł mail wygodne nie jest. Dlatego korzystałem z TB. Ale teraz zacząłem kombinować czy ktoś dostarcza usługę integrowania  wielu kont przez WWW. Owszem, zaczynają powstawać takie serwisy. Mnie się udało znaleźć... chiński. Jako, że nie mam zaufania wobec Azjatów (cenzurują Google) i ponoć włamywali się do Gmaila, wolałem coś innego.

Wtedy przypomniałem sobie o Netvibes.com, gdzie można ustawić sobie widget powiadamiający o nowych mailach, działający z pocztą różnych dostawców (kwestia skonfigurowania gadżetu). Niestety, okazało się, że tylko połowa moich kont chce współpracować z Netvibes. Dziwne, ale co zrobić.
I nagle pomyślałem o społeczności deweloperów Mozilli, którzy tworzą dodatki do Firefoksa, w tym związane z komunikację i pocztą mailową. Na stronie dodatków szybko znalazłem narzędzie WebMail Notifier. Bardzo zresztą popularne. Ten dodatek został ściągnięty przez ponad 3 miliony userów przeglądarki. Dziś też przeze mnie.

Konfiguracja kilku kont w tym dodatku zajęła może dwie minuty. I chodzi. Efekt - przeglądarkowy powiadamiacz pokazuje mi liczbę nowych maili na kopercie zlokalizowanej pomiędzy oknem do wpisywania adresu stron www a oknem wyszukiwarki Google (widać ją na obrazku obok - akurat nie powiadamia o nowej poczcie). W ustawieniach można wybrać powiadamianie o mailach w osobnym oknie (vide obrazek na górze posta) lub w utworzonym do tego celu pasku bocznym. 

Co bardzo praktyczne, gdy przyjdzie nowa poczta i na kopercie pojawi się np. liczba 2, wówczas po kliknięciu na tę ikonę otwiera się w przeglądarce nowa zakłada a w niej odpalona poczta konkretnego dostawcy (np. Gmail), bez konieczości logowania się do niej.Rewelacja.

Trochę żal Thunderbirda. Raczej już do niego nie wrócę. Każda nowa wersja programu jest moim zdaniem gorsza od poprzedniej. A pamiętam jak kiedyś funkcjonowała polska wersja TB o nazwie n!Kurier Poczty. Była prosta, szybka i stabilna.
-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz